poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Poradnik Młodego Ekonomisty

Zgodnie z zapowiedziami, dodaję PME. A jako, że jest to blog o mnie, i moich zainteresowaniach opowiem, co skłoniło mnie do napisania tej notki.

A więc zacznijmy od początku. Jakoś w lutym, kiedy czytałam sobie Victora Juniora (czasopismo dla młodzieży) natknęłam się na ogłoszenie, mówiące o zapisach na EUD, czyli Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy. Zaciekawiło mnie to. Przeczytałam, że wykłady odbywają się w Poznaniu, na Uniwersytecie Ekonomicznym, i są przeznaczone dla studentów wieku 12 – 13. I to był strzał w 10! Od dawna interesowałam się typowo ekonomicznym sprawami, zawsze lubiłam  zarządzać (śmiech). Byłam już na dwóch spotkaniach, w przyszłym tygodniu jadę na kolejne.
Dzisiaj napiszę o podstawach w ekonomii.

Co to jest EKONOMIA ?


Tak więc czym są PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ, INNOWACYJNOŚĆ, KREATYWNOŚĆ i  SUKCES?
To oczywiście zdolności, i cechy które można przypisać człowiekowi.
Przedsiębiorczość to zdolność pozwalająca zaspokajać potrzeby swoje, jak i innych. Mając coś (powiedzmy paczkę ciastek) częstuję innych, ale zostawiam też coś dla siebie.
Innowacyjność – w prowadzanie ulepszeń, nowych rzeczy, które są bardziej funkcjonalne niż te stare. Pomaganie w ten sposób sobie, jak i innym.
Kreatywność – umiejętność tworzenia nowych, oryginalnych rzeczy. Wymyślenie koszulki z napisem „ I ♥ NY”,  która jest masakrycznie popularna nie jest kreatywne. Ale wymyślenie koszulki, która wygląda fajnie i oryginalnie jest bardzo kreatywne : )

Aby założyć własną firmę, trzeba dobrze znać się na ekonomii. Trzeba łączyć w sobie wszystkie jej elementy. Wiadomo, możesz też założyć firmę produkującą koszulki z napisem „ I ♥ NY”, ale czy twoja firma będzie dobra? Czy utrzyma się na rynku? Wątpię. Na pewno większe szanse na przebicie będzie miała firma która wymyśli coś bardziej oryginalnego. Ale nie zawsze należy polegać na tej jednej cesze. Jeśli Wasz produkt będzie oryginalny, ale nie innowacyjny i funkcjonalny nikt go nie kupi. Gdybyś np. wymyślił gumki do włosów z papieru? Kto by to kupował? No więc właśnie, tu leży problem.  Zawsze musimy pamiętać, iż mimo że nasz produkt wydaje się być z naszego punktu widzenia idealny, może okazać się, że społeczeństwo postrzega go inaczej. A to wysoka cena, a to nie ten styl.

Jeśli znajdę czas opublikuję jeszcze jeden poradnik.
Pzdr. M.

piątek, 1 kwietnia 2011

;)

Witajcie kochani!
Jako, iż dzisiaj wyjeżdżam na biwak harcerski i wracam dopiero w niedzielę, notki niestety nie będzie ;( Nie mam czasu i muszę pędzić się pakować. Ale za to obiecuję Wam, że gdy tylko będę miała czas (czyli pewnie w poniedziałek) napiszę nową notkę, którą będzie ... UWAGA, UWAGA ... Cisza na sali ...







....    PORADNIK
MŁODEGO
 EKONOMISTY    ....


Życzę miłego weekendu .;)

Marianna

czwartek, 31 marca 2011

Jak zrobić „niewidzialny” atrament ?

EDIT: Dziś (26.04.11) zorientowałam się, iż post o podobnej zawartości pojawij się również 3 dni wcześniej od mojego (28.03.) na blogu odkrywamswiat1.blogspot.com. Przepraszam, że wygląda to na paskudne kopiarstwo, ale zrobiłam to w pełni nieświadomie, nie miałam zielonego pojęcia, iż taki post został napisany przez Piotra. Postu nie usunę jednak, zw. na to, że był bardzo pracochłonny. Jeszcze raz przepraszam konkurenta, wiem, że zrobiło się niezręcznie. 

Chcieliście kiedyś napisać coś, tak, aby nikt inny tego nie odczytał (oprócz was)?
Jeśli tak, to świetnie, bo dzisiaj wyjawię Wam sposób jak napisać list, słowo lub cokolwiek, tak aby z początku były niewidoczne.

Jest to bardzo prosta sztuczka. Ale najpierw spójrzcie na tę kartkę.



Widzicie zapewne, że nie jest w zupełności czysta, ale na pewno nie jesteście w stanie odczytać, co jest na niej napisane. Jak to zrobiłam?

Czego potrzebujesz:
* sok z cytryny
* pałeczka higieniczna (taka jak to uszu)
* kartka papieru
* świeczka
* zapałki lub żelazko

INSTRUKCJA
1.       Najpierw przygotuj cytrynę i pałeczki. Namocz patyczek w soku i pisz nim na kartce jak piórem.  Poczekaj aż napis wyschnie.
2.      Zapal świeczkę i trzymaj kartkę ok. 1 cm nad ogniem lub połóż kartkę na desce do prasowania i tak samo jak ubrania „wyprasuj” kartkę.
3.      Trzymaj nad ogniem tylko miejsca w których wypisane są znaki.
4. Pamiętaj, że nie zawsze się to udaje.
UWAGA: WYKONUJĄC TO DOŚWIADCZENIA UWAŻAJ NA BEZPIECZEŃSTWO SWOJE I INNYCH DOMOWNIKÓW !


Oto efekt mojej pracy:



Miłej zabawy .;))
M.

poniedziałek, 28 marca 2011

Sowa krajobrazu

„Pudełko zwane wyobraźnią”
Zbigniew Herbert

Zastukaj palcem w ścianę
z dębowego klocka
wyskoczy
kukułka
wywoła drzewa
jedno i drugie
aż stanie
las

zaświstaj cienko -
a pobiegnie rzeka
mocna nić
która zwiąże góry z dolinami


Chrząknij znacząco -
oto miasto
z jedną wieżą
szczerbatym murem
i domkami żółtymi
jak kostki do gry

teraz

zamknij oczy
spadnie śnieg
zgasi
zielone płomyki drzew
wieżę czerwoną

pod śniegiem
jest noc
z błyszczącym zegarem na szczycie
sową krajobrazu


WYOBRAŹNIA NA TAK

Czym jest? Na pewno cząstką nas. Gdy czegoś Ci braknie, zajrzyj do niej, a znajdziesz, czego Ci trzeba. Będzie to dla ciebie oderwanie do codziennego, czasem męczącego życia. Pomoże barwnie opisać coś, co już się stało. Może dzięki niej znajdziesz swoją gwiazdę, która wskaże Ci dobrą drogę? Może choć w wyobraźni osiągniesz szczyt swoich marzeń?

WYOBRAŹNIA NA NIE

Ale kiedy będzie Ci się wydawało, że to o czym marzysz jest twoje, nagle czar pryśnie i powrócisz do realiów naszego świata. Czyli co? Wyobraźnia jest jednak zła? Jest złym tworem utrudniającym nam życie? Niszczącym nas w sposób perfidny, kłamliwy?
Czy wyobraźnia to oszust? Wciskający nam jakieś kity, a później mówiący, że nie tak miało być? Jak jest, to jest. Jak nie ma, to nie ma. Proste. Ale czy na pewno?
Wyobraźnia tworzy coś, czego nie ma. Czyni nas kimś, kim nie jesteśmy.

WNIOSKI

Warto marzyć, oderwać się czasem od tego, co jest. Warto zaglądać to tego czego nie ma. Ale nie warto wierzyć w obietnice wyobraźni.
Autor, czyli Zbigniew Herbert, traktuje wyobraźnię w swoim wierszu jak magiczny przedmiot. Podpowiada nam jak ją odkryć, poznać. „Zaświstaj cienko” albo „Zastukaj palcem w ścianę” to taki podpowiedzi, magiczne zaklęcia, które pomogą nam zgłębić tajemnice wyobraźni, która jest nam obca. Gdy już ją poznamy możemy cieszyć się jej urokami, jej pięknem. Możemy ekscytować się właśnie poznanym nowym światem, przez który prowadzi nas autor. Namawia nas również do marzenia, do odrywania się od codziennego życia, i rozmyślania o niebieskich migdałach =)

Tak więc, wicie już skąd pochodzi tytuł bloga. Jeśli czytacie go od początku, zapewne wiecie, że wyobraźnia odegrała tutaj większą rolę.

Marianna

Zagadkowa Mona.

PS. Jeśli ktoś z jury uzna ten post za skopiowany, proszę o powiadomienie mnie, a wytłumaczę zaistniałą sytuację : )
Już dawno chciałam poruszyć temat pewnej osoby, a mianowicie Pani ponieżej:


Chyba wszyscy znają tę wyjątkową kobietę – Monę Lisę. Lecz naukowcy twierdzą, że owa piękność wcale nie była tym, za kogo podał ją da Vinci. Zdjęcie obok pokazuje obraz namalowany przez Leonarda i kawałek jego prawdziwej twarzy. Zastanawiające. Dobrze widać podobieństwo między kobietą a artystą. Co Leonardo miał na myśli „ukrywając się w kobiecie” ? Co chciał nam przekazać?
A co ciekawe jego zagadkę odkryliśmy dopiero po 500 latach (!) O co chodzi? Dzieło Leonarda samo w sobie jest bardzo tajemnicze. A najbardziej oczy, które śledzą cię, obojętnie od której strony nie spojrzysz. Warto jednak przyjżeć się temu co znajduje się nad oczyma ML. A mianowicie... Nic! Ha! Mona nie ma brwi. Trochę to podejrzane, nie uważacie? Stało się tak zapewne za sprawą tego, iż w tamtych czasach kobiety goliły brwi.
Ale czego jeszcze nie wiemy? Czego nie odkryliśmy?
Wiele pytań można zadawać na temat tajemniczej Mony. Może kiedyś, a nawet niedługo, poznamy na nie odpowiedź .;) Z tego co wiem, naukowcy ciągle pracują nad ustaleniem, kim była owa piękność.

I jak zwykle coś dla ciekawskich: kilka karykatur naszej Lisy .;))

M. ;D

:)

Kochani!
Ze względu na niespodziewany przypływ energii, spowodowany ... rekolekcjami, zaplanowałam na dzisiaj (UWAGA! UWAGA!) aż 2 tematy .!

Najpierw spodziewać możecie się ... Mony Lisy ;)

A drugi temat niech pozostanie narazie niespodzianką.

Mam nadzieję, że zaintersują Was nowe posty.:)

Pozdrawiam, M.

niedziela, 27 marca 2011

System Słoneczny

Na początek krótki wstęp. Z góry mówię, asem z przyrody ta ja nie jestem, ale postaram się ciekawie rozwinąć temat.;) Jak pewnie zauważyliście, dzisiaj będziemy zajmować się Kosmosem, a dokładnie Systemem Słonecznym, który składa się 8 planet, księżyców, Słońca oraz innych części materii kosmicznej.

Przedstawiam Wam schemat SS (Systemu Słonecznego) własnego wykonania (przepraszam za nie dokładności, ale program Paint i moja ręka do doskonałych nie należą;)).

 Jak widzicie każda planeta „wyposażona” jest we własną orbitę, po której krąży. Kolejną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę jest pas planetoid oddzielający orbity Marsa i Jowisza. Są to odłamki rozprzestrzenione w całym Kosmosie, lecz tutaj jest ich najwięcej.

 Spójrzmy teraz na planety. Są ustawione w pewnej kolejności od słońca, co widać na poniższym obrazku. Popatrzcie na pierwsze cztery planety, a później dwie następne. Ogromna różnica, nieprawdaż? Jowisz i Saturn zwane są planetami OLBRZYMAMI. Od innych odróżnia je również to, iż są wielkimi gazowymi piłkami!

Oprócz planet zwykłych i olbrzymów istnieją również planety karłowate, których w układzie słonecznym jest tylko 5. Głośną sprawą było przeniesieni Plutona z kategorii planet zwykłych do planet karłowatych. Uznano, bowiem, że nie spełnia on warunków bycie planetą zwykłą.

A teraz jak zwykle parę ciekawostek na temat naszych planet .;]]

Saturn  - to chyba najciekawsza z planet, ponieważ jej pierścień składa się z odłamków bardzo ładnego, błyszczącego lodu i skał
Mars – jego ksywa to „Czerwona Planeta”, ponieważ wszystko na nim ma kolor czerwony, nie  poleca Wam jednak tej planety, gdyż nawet dla tych, co lubią czerwień, może wydać się monotonny
Wenus – planeta kobiet;) Nie w sobie jednak nic z kobiecości, gdyż panuje na niej śmiertelnie trujący klimat
Merkury – ta planeta jest wprost stworzona dla tych, którzy lubią się opalać ;) Temperatura dochodzi tam do 427 ◦ C !!
Neptun – zwany świeżynką, gdyż został odkryty dopiero w 1846. Jest niebezpieczną planetą, ponieważ prędkość wiatru dochodzi tam do 2000 km/h !!
Uran – posiada charakterystyczną morską barwę (jest teraz na topie;]) co jest zasługą metanu
Jowisz – planeta olbrzym, jest ok. 1300 razy większy od naszej Ziemi!
Ziemia – nasza jedyna, niepowtarzalna planeta, na której panują odpowiednie dla nas warunki!

Mam nadzieję, że artykuł Was zainteresował.;))
Pzdr. Marianna

PS. Aby otworzyć obrazki kliknij w małe, białe okienko .

sobota, 26 marca 2011

Głosowanie .;)

Tak więc nasza podróż dobiegła końca. Mi się podobało, a Wam?
Chciałabym wiedzieć, które miejsce było dla Was najciekawsze. Dlatego też dodaję na bloga sondę, w której można oddawać głosy na 1 wybrany z 7 Cudów Świata.

Dla przypomnienia dodaję linki do postów :

1. Wielki Mur Chiński
LINK

2. Petra - miasto wykute w skale.
LINK

3. Pomnik Chrystusa Zbawiciela
LINK

4. Machu Picchu.
LINK

5. Chichén Itzá
LINK

6. Koloseum
LINK

7. Tadż Mahal
LINK

Na głosowanie macie 2 tygodnie. .; ))
Pozdrawiam , Marianna

piątek, 25 marca 2011

Dzień 7

Cześć Kochani.;)
Dziś czeka nas już ostatni dzień podróży. Gdy tylko wrócimy myślami na ziemię przedstawię Wam kolejny ciekawy temat, ale ostrzegam: będzie troszkę sztrrraszny! ;)
Ale nie bójcie się .;D
Przygotujcie się lepiej na wyprawę do Indii, gdzie odwiedzimy, zobaczymy Tadż Mahal.
Czekam .;]

Tadż Mahal

Uff, ale gorąco. Jesteśmy już na miejscu, i widzimy w oddali jakąś wielką białą plamę… O, widoczność trochę się poprawia. Naszym oczom ukazuje się :



Idę akurat obok jakiejś Pani, wygląda na zorientowaną. Podsłuchuję jej rozmowę z innym turystą:
„ … to grobowiec, nasz najpiękniejszy zabytek muzułmański. Mieści się tu Mauzoleum, które powstało w latach 1630 – 1653, na cześć nie jakiej Mumtaz Mahal, żony władcy indyjskiego – Szahdżahana. Ta ogromna kopuła, ta brama to symbol raju, wrót do raju …”
Więcej niestety nie zdążyłam usłyszeć. Przechodził obok mnie pewien pan z ulotkami. Wzięłam jedną. Otworzyłam na stronie ciekawostki.
 ~ Mauzoleum wykonane zostało z białego marmuru i pokrytą wieloma kamieniami szlachetnymi oraz dekoracjami kaligraficznymi z czarnego marmuru
~ budowa trwała ok. 22 lat, pracowało na niej ok. 25 tys. robotników (!)
~ Tadż Mahal jest uznawany z jedno z najromantyczniejszych miejsc, nie tylko za wygląd i styl , ale głównie za to, iż był to pośmiertny prezent dla ukochanej od męża

Niestety to wszystko co było napisane na ulotce. Przykro mi. Ale mam nadzieję, że i tak Wam się podobało. Dziękuję za udział w długiej i męczącej podróży oraz życzę spokojnej nocy.;))
Marianna